Tap is in the air

Rozpoczęcie nauki stepowania, kiedy jest się już w świecie flamenco jest na pewno prostsze, bo w obu technikach pracuje się stopami, ale po czterech latach stepowania i flamenco mam jeden główny wniosek, który powtarzam sobie zawsze, zanim zacznę próbę: stepowanie jest w powietrzu.Tańcząc flamenco wielu nauczycieli powtarza „jesteś ziemią, tańczysz po to by być ziemią!!”, to brzmi trochę mistycznie i w rzeczywistości takie jest. Stepując, prawdopodobnie wielu z nas tego nie wie, ale tańczymy w „powietrzu”, w wielu krokach i kombinacjach ma się wrażenie, że latamy. Przypuszczam, że jest to spowodowane tym, że kiedy stepujemy czujemy się bardzo szczęśliwi, każdy z nas marzył przecież, aby latać.

Inna wielka i zasadnicza różnica pomiędzy flamenco a stepowaniem to punkt ciężkości. We flamenco kładziemy siłę na podłodze, nie tylko nogi, również ciało, ramiona, głowę. Natomiast podczas stepowania, należy zapomnieć o wszelkiej grawitacji, bo ta technika wiąże się z byciem w powietrzu, powinna być lekka, taneczna, a zrelaksowane stopy to podstawa. To nie jest takie proste jakby się mogło wydawać, ponieważ nasza codzienność mocno jest związana z grawitacją, chodzimy, biegamy, siedzimy. Potem przychodzi moment kiedy musimy o tym zapomnieć, zwłaszcza kiedy próbujemy wykonać np. flapy, shuffle, wingsy, pullbacki itp. Dlatego stepując pamiętaj: TAP IS IN THE AIR!

autor: Manolo Albarracin, Malaga